Bilet. W hybrydzie, Simone!

„Nie martw się, Simone, łódź wciąż płynie”. Mógł powiedzieć Madame Michu albo Monsieur Duchmol. Nie, w swojej metaforze Francji jako dryfującego statku, potępiając karygodną niefrasobliwość pokolenia wyżu demograficznego, François Bayrou przywrócił to przestarzałe nazwisko do mody, ten, który sprzeciwia się modzie. Wraz z emerytami, rodzina Simone, już nieliczna, poczuła się celem jego tyrady w wiadomościach o 20:00 na kanale TF1. A więc wskakuj do worka wszystkich urodzonych po wojnie, którzy skorzystali na wzroście gospodarczym, zrujnowali planetę, jeździli dieslem, zostawiając swoje dzieci, by płaciły rachunek za dług. Wyż demograficzny jest wściekły, ale co on ma do stracenia? Nieudolny premier nie do końca się myli, nawet jeśli lekkość tego sformułowania kontrastuje z powagą podniesionego alarmu.
Po prostu wybrał niewłaściwe ucieleśnienie swojej prozopopei, figury retorycznej, która przywołuje wyimaginowaną postać do przedstawienia swoich argumentów. Trochę jak „To Nicolas płaci”, wykrzykiwane przez tych, którzy czują się przeciążeni podatkami przez system, który nic im nie przynosi. Simone to imię, które osiągnęło szczyt popularności na długo przed 1945 rokiem, w epoce naznaczonej wojnami światowymi i Wielkim Kryzysem. Jeśli chodzi o komfort, nie było to dokładnie Trente Glorieuses. Znany, nieznany człowiek nadał mu szlachectwo dzięki jego cechom jako asa w prowadzeniu. Tak, powiedzenie „Wszyscy na pokład, Simone! Ty prowadzisz, ja trąbię”… Aby powiedzieć, że nie ma ani minuty do stracenia, formuła ta była modna w latach 60., kiedy prezenter Guy Lux namawiał swoją partnerkę z Intervilles… Simone Garnier . Signoret błyszczała na ekranach, a de Beauvoir inspirowała feministki. Bayrou, przez całą swoją młodość, był dobrym boomerem, który być może doświadczył rozczarowania miłosnego z Simone, której traumę wciąż nosi w sobie. W polityce najsłynniejsi z nich nie tęsknili za nim. „François Bayrou to najgorszy kandydat. Znam jego przeszłość i kolejne zdrady”. Tak mówiła Simone Veil podczas wyborów prezydenckich w 2007 roku.
Le Dauphiné libéré