Pozbawiony możliwości wspinaczki na Sainte-Baume, Zjazd Narodowy liczy na ogólnokrajowy rozpęd

Narodowy Ruch zatrzymał się w miejscu?
W sobotę rano Franck Allisio, poseł z okręgu Delta Rodanu i lider skrajnie prawicowej grupy w radzie regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże, nie mógł dotrzeć do jaskini Sainte-Marie Madeleine, na szczycie Sainte-Baume, gdzie od trzech lat gromadzi swoją polityczną rodzinę . Powód? Zakaz wędrówek ze względu na ryzyko pożaru, wzmocniony silnym wiatrem mistral. „Odcięli nam drogę, ale to nic wielkiego” – powiedział organizator Le Pen w trampkach. Zanim zadrwił ze swoich odwiecznych wrogów: „To dowodzi, że nie jesteśmy LFI. Szanujemy zasady”.
Obok niego około pięćdziesięciu wybranych urzędników, w tym deputowani RN Frank Giletti (Var) i Lionel Tivoli (Alpes-Maritimes), odbyło podróż tylko po to, by zrobić zdjęcia i mieć kamerę France 3. Zanim dołączyli do głównej grupy (120 osób), zostali zaproszeni na wiejski lunch w rodzinnej rezydencji klanu Allisio w Plan-d'Aups, gdzie wygłoszone zostaną bieżące przemówienia polityczne. Gorącym tematem było wotum zaufania François Bayrou dla Zgromadzenia Narodowego 8 września. Podobnie jak Marine Le Pen i wszyscy inni parlamentarzyści RN, Franck Allisio zagłosuje przeciwko, niezależnie od wyników rozmów zaplanowanych z partiami w tym tygodniu. „To koniec rządów Bayrou, który sam popełnił harakiri” – komentuje, krytykując jednocześnie „politykę otwartego baru” premiera w kwestii imigracji.
Wyjście z „czarnej owcy”?Czeka na kolejne rozwiązanie, aby Jordan Bardella mógł zamieszkać w Matignon. Ma nadzieję, że „makroniści, LR i LFI nie powtórzą tego samego triku z wycofywaniem się i innymi drobnymi sztuczkami”, mówi poseł z Marsylii, który wyczuwa „irytację wśród Francuzów”. „Narodowa Komisja Inwestytury już objęła prowadzenie”, dodaje, podczas gdy jego partia zwerbowała kilku „czarnych owiec ” wśród kandydatów na przedterminowe wybory parlamentarne, wywołując równie duże kontrowersje rok wcześniej. „Kiedy już dojdziemy do władzy, nie pozwolimy Francuzom stracić ani jednego euro, zaczynając od niepodnoszenia podatków, a nawet obniżając VAT”, mówi Franck Allisio, który również potępia odrodzenie się ruchu blokującego zamachy z 10 września przez skrajną lewicę.
Kandydując również w wyborach samorządowych w Marsylii, kwestionuje wiarygodność najnowszego sondażu Ifop, zleconego przez Les amis de Martine Vassal, plasując się za tym drugim, prezydentem metropolii Aix-Marsylia-Prowansja (po prawej) i Benoîtem Payanem (po lewej), obecnie urzędującym. On, burmistrz, chciałby przywrócić swojemu rodzinnemu miastu „wpływ sprzed wieku”. I liczy, że pozostali kandydaci RN w wyborach samorządowych wpłyną na metropolię i region. „Spodziewamy się dziesiątek zwycięstw w 2026 roku” – przewiduje bez dalszych szczegółów. Zaczynając od Tulonu, pożądanego przez posłankę RN Laure Lavalette, nieobecnego w tę sobotę po „długim wieczorze na festiwalu fig” ? A może Nicei, gdzie ich sojusznik z UDR , Éric Ciotti, oficjalnie bierze udział w wyścigu ?
Niespodzianka w postaci wotum zaufaniaWśród obecnych, poseł Var, Frank Giletti, ostrzeżony dzień wcześniej o zakazie chodzenia po górach, nie zdejmował butów. Ogłoszenie wotum zaufania? „Zaskoczyło nas wszystkich!” – zwierzył się. A co będzie później? „Jeśli partia zostanie ponownie rozwiązana, będzie to kolejny dojście RN do władzy” – przewidywał prezes federacji Var RN. „Po spektaklu, jaki lewica zrobiła w Zgromadzeniu, nie potrafi rządzić”. Był to sposób na natychmiastowe odrzucenie ambicji Oliviera Faure, który ogłosił gotowość zastąpienia François Bayrou. Przy okazji wskazał palcem na „wszystkich, którzy wygłaszają alarmistyczne oświadczenia” dotyczące możliwego braku budżetu na 2026 rok, uważając, że to „stare przepisy”. „Nie spotkałem ani jednej osoby, która prosiłaby mnie, abym nie cenzurował rządu” – upierał się Frank Giletti.
Inny poseł partii, Lionel Tivoli, uważa, że wotum zaufania pozwoli „wyjaśnić stanowisko Republikanów, którzy deklarują sprzeciw wobec partii Macrona, ale będą na nią głosować. Zwłaszcza Bruno Retailleau”. Poseł RN z regionu Alpes-Maritimes również wierzy w wybory samorządowe „napędzane kampanią narodową” i „bezprecedensowy rozwój” jego partii w regionie: „Udowodniliśmy, że jesteśmy przedstawicielami wybranymi lokalnie”. Nawet bez konieczności marszu tego dnia.
Var-Matin