Francuska drużyna koszykówki pokonała słoweńską drużynę Luki Dončicia na Euro 2025

Francuska męska reprezentacja koszykówki może nie mieć wielu kluczowych zawodników – w tym Victora Wembanyamy i Rudy'ego Goberta – ale nie przeszkodziło jej to w odniesieniu serii zwycięstw na Euro. W sobotę 30 sierpnia podopieczni nowego trenera Frédérica Fauthaux pokonali Słowenię 103:95, dwa dni po pierwszym wyraźnym zwycięstwie nad Belgią , rozpoczynając fazę grupową rozgrywek z przytupem.
Tym razem jednak jedno główne zagrożenie zostało wyraźnie zidentyfikowane w szeregach przeciwnika: Luka Dončič. W wieku 26 lat rozgrywający Los Angeles Lakers jest jednym z najlepszych zawodników NBA – północnoamerykańskiej ligi koszykówki – pięciokrotnym uczestnikiem Meczu Gwiazd i jedną z gwiazd Euro, obok m.in. Greka Giannisa Antetokounmpo i Serba Nikoli Jokicia.
Ale nawet wiedząc o tym wszystkim, trudno powstrzymać Lukę Dončicia. Zwłaszcza że były zawodnik Dallas ma dobrą pamięć i konkretny powód, by zabłysnąć przeciwko The Blues. Podczas konfrontacji obu drużyn w półfinale Igrzysk Olimpijskich 2021 , Słoweniec widział swojego rodaka Klemena Prepelicia bardzo blisko zdobycia zwycięskiego kosza w gongu, ale został zablokowany kilka centymetrów od kosza przez Nicolasa Batuma.
Blues niesiony przez młodość„Kilku zawodników będzie na zmianę grało w obronie, żeby jak najbardziej utrudnić mu życie” – obiecał rozgrywający Isaïa Cordinier, przekonany, że po raz kolejny uda się oszukać rozgrywającego All-Star. Jednak Dončič, który był bardziej bystry niż rzadko w ostatnich miesiącach, szybko zabłysnął. Do przerwy zdobył już 24 punkty, dając swojej drużynie prowadzenie 54:47. Ostatecznie Dončič został najlepszym strzelcem meczu z 39 punktami.
W obliczu występów gwiazdy Lakers, Blues postawili na swoją zbiorową siłę i młodość. Bilal Coulibaly (21 lat), Alexandre Sarr (20 lat), Zaccharie Risacher (20 lat) i Élie Okobo (27 lat) wyróżnili się, zdobywając ponad dziesięć punktów. Rozgrywający Sylvain Francisco zaprezentował się najlepiej – i to zdecydowanie – w niebieskim stroju. Zdobył 32 punkty (rekord dla francuskiej drużyny), a w ostatniej kwarcie, gdy obie drużyny szły łeb w łeb, oddał kilka ważnych rzutów.
Z dwoma zwycięstwami w tylu meczach, Les Bleus mogą już śmiało myśleć o awansie do 1/8 finału. Mogą zapewnić sobie awans zwycięstwem nad Izraelem w niedzielę o 17:00. Niezależnie od wyniku, przed nimi jeszcze dwa mecze fazy grupowej – z Polską i Islandią.
Brać w czymś udział
Ponownie wykorzystaj tę treśćLe Monde