Mourinho nadal powiększa swój dorobek. Ponad 100 milionów euro odszkodowania po siódmym zwolnieniu.

Choć nie na prośbę, to jednak tak się wydawało. José Mourinho zrezygnował w piątek z funkcji trenera Fenerbahçe po odpadnięciu z Ligi Mistrzów z Benficą, ale to jego wypowiedzi prawdopodobnie zasygnalizowały siódme zwolnienie w jego karierze. Portugalski trener żartobliwie odniósł się do ataku klubu na rynek transferowy, obsypywał zespół pochwałami od Luza, a nawet powiedział, że nie zna żadnego z wiceprezesów Fenerbahçe, nie kwestionując nawet odejścia tureckiego klubu, sprawiając wrażenie całkowicie zrezygnowanego. Dziś jego odejście zostało oficjalnie ogłoszone, a turecka prasa donosi, że Mourinho będzie uprawniony do 15-milionowej odprawy, odpowiadającej pozostałej części jego kontraktowego sezonu.
Dzięki kolejnej hojnej wypłacie, 62-letni trener przekroczył już próg 100 milionów euro, które otrzymał wyłącznie w formie odpraw z tytułu wykluczenia z klubu. To już siódmy raz, kiedy tak się stało, a wyliczenia przedstawiają się następująco: 20,9 miliona euro od Chelsea, 19,7 miliona euro od Realu Madryt, 9,6 miliona euro od Chelsea, 22 miliony euro od Manchesteru United, 17,4 miliona euro od Tottenhamu i 3,5 miliona euro od Romy. Po dodaniu 15 milionów euro od Fenerbahçe, suma wynosi obecnie 108,1 miliona euro.
Podczas meczu z Benficą Mourinho kilkakrotnie dał do zrozumienia, że jest niezadowolony z klubu. Dodał, że Fenerbahçe nie ma drużyny zdolnej do rywalizacji w Lidze Mistrzów, że Benfica jest lepsza, że nie wierzy, że klub pozyska więcej zawodników – „Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby istniała jakaś lista” wzmocnień – powiedział – że eliminacja była oczekiwanym rezultatem i że nie zna żadnego z wiceprezesów Fenerbahçe, po tym jak ten ostatni powiedział, że pokonanie Benfiki będzie łatwe.
Visao