Mieszkańcy Berivanu docierają na płaskowyż na trójkołowych motocyklach: Wkład w dochód rodziny


Mieszkańcy Berivanu rozpoczynają swoją zmianę o świcie i po wykonaniu prac domowych udają się na trójkołowe motocykle na płaskowyż oddalony o 5 kilometrów.

Wracając do domu z mlekiem wydojonym przez owce pasące się na płaskowyżu, kobiety przyczyniają się do utrzymania swoich rodzin, sprzedając produkty takie jak ser, masło i jogurt.

Naime Gök, matka pięciorga dzieci, która przybyła do Muş jako panna młoda z Manisy, powiedziała, że codziennie podróżują motocyklem do obszarów wiejskich, gdzie hodowane są owce.

Gök, który stwierdził, że doją krowy dwa razy dziennie, powiedział: „Pracuję jako berivan od pięciu lat. Jeżdżę motocyklem. Nasze matki przyjeżdżały tu na koniach i osłach. Ale my przyjeżdżamy motocyklami. Codziennie pokonujemy 5 kilometrów. Po dojeniu wracamy do wioski”.

Ceylan Gök powiedział: „Kiedyś trudno było tu przyjechać. Musieliśmy jeździć tam i z powrotem na koniach i osłach. Teraz przyjeżdżamy pojazdami. Przewozimy też nasze chore owce w przyczepach”.

Absolwentka uniwersytetu Selen Gök, która rozpoczęła hodowlę zwierząt, powiedziała: „Mamy małe i duże bydło. Interesują mnie głównie te małe. Z mleka, które udoję, robię ser, masło i gęstą śmietanę, i pomagam mojej rodzinie. Idzie nam dobrze, jesteśmy zadowoleni. Nie mam żadnych przyszłych zleceń. Myślę o powiększeniu stada. Zaczynałam z 80 zwierzętami, ale teraz mam ich 120. Chcę je zwiększyć do 150”.
ntv